Najpierw paragon, potem płatność. Inaczej grozi mandat

Codziennie dokonujemy wielu transakcji, czy to w osiedlowym sklepie spożywczym, na dworcu, czy w kiosku. Każda jednorazowa operacja kupna – sprzedaży powinna być zarejestrowana na kasie fiskalnej. Nikogo więc nie dziwi, że kupując masło, chleb czy wodę, otrzymujemy paragon z wyszczególnieniem zakupionych artykułów. Czy jednak aby na pewno zawsze sprzedawcy wręczają go nam w odpowiednim momencie?

Paragon a później należność – zmiany, zmiany, zmiany.

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że kasjerzy najpierw skanują nasze zakupy, potem mówią jaka kwota jest do zapłaty, my ją uiszczamy, a następnie otrzymujemy paragon za zakupiony towar. Był to normalny schemat z jakim mieliśmy do czynienia podczas każdego zakupu. Od maja bieżącego roku przepisy jednak nieco się zmieniły i w świetle prawa sprzedawca jest zobowiązany wydać nam paragon nie później niż w momencie przyjęcia płatności. Kupując więc dowolne artykuły, najpierw powinniśmy dostać paragon, a następnie jesteśmy zobowiązani go zapłacić. Nie da się ukryć, że nie zawsze spotykamy się z taką sytuacją. Częściowo tłumaczą to faktem problematyczności w sytuacji jeśli kupujący nie sfinalizuje transakcji, czyli nie zapłaci. Sprzedawcy postępując wbrew nowym obowiązującym przepisom narażają się na mandat karny i to wcale nie najniższy. Nie wydanie paragonu na czas jest niewątpliwie wykroczeniem skarbowym, za które przewidziana jest kara grzywny w wysokości od 225 złotych do 4500 złotych.

A co jeśli kupujący w momencie zapłaty stwierdzi, że zapomniał pieniędzy, lub transakcja kartą nie może dojść do skutku? Czasami mam wrażenie, że przepisy tworzą ludzie, którzy nie mieli wiele wspólnego z prowadzeniem własnego biznesu.

Poprzedni artykuł

Mieszkania w Łodzi – przegląd dzielnic

Następny artykuł

Wynajem na pokoje – czy to się opłaca?

2 Komentarzy

  • A więc ciąg dalszy polowania na ofiary, dosłownie jak w kreskówce Tom i Jerry

  • Drenowanie portfeli najmniej wpływowego na wynik wyborczy partii rządzącej elektoratu – trwa w najlepsze !

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.